cutty devlog #2 — wszystko lokalnie, bo nie ufam internetowi
cutty.dev v0.4.7 — Minimal Independence LIVE. Pivot dostał nową nazwę, własną domenę, i polityczne hasło: żadnej zewnętrznej zależności w produkcyjnym cyklu. Pojawi się nowy klucz w polskim — w nocy lokalny LLM tłumaczy, rano EN gotowe.
Co się zmieniło
- Pivot → cutty.dev — pivot to było robocze, cutty.dev brzmi jak coś, co można pokazać człowiekowi.
- Pierwsza maszyna tłumaczeniowa do kosza — open-source MT dawała „Login to” zamiast „Log in to”. Lokalny LLM ogólny od pierwszego strzału — native-grade.
- Tłumaczenia żyją na wolumenie — Astro czyta JSON runtime z mtime cache. Edytuję klucz, save, refresh w przeglądarce — działa. Bez rebuilda.
- Admin UI
/admin/translations— inline edit, re-translate per key, „Sync now” streaming. Mój edit dostaje flag „human” i sync już go nie nadpisze. - Marketing copy po nowemu — „Custom slugi” → „Markowe końcówki”, „Closed beta” → „Beta · 100% za darmo, na zawsze”. Bo brzmi.
- 91 kluczy w jednym wieczorze — 53 nowe auth/unlock + 38 marketingowych przepisów. Czas tłumaczenia jednego: rząd sekundy. Bloku HTML: półtorej minuty.
Dlaczego lokalnie, a nie API
Bo darmowe. Bo offline. Bo bez karty, bez API keya, bez limitów słów. Bo GPU i tak stoi — niech robi coś użytecznego niż grzanie pokoju.
Co dalej
- v0.4.8 — refactor dashboardu / edit / stats na
t(). Ostatnie hardcoded strony. - v0.5 — custom domains jako paid tier. Pierwszy revenue stream (kiedyś).
- v1.0 — ProductHunt, „Show HN”, X thread. Plan.
Strona: cutty.dev. Repo prywatne na razie — pójdzie public przy v1.0. Jeśli dojdzie do v1.0.