$ cat ./posty/meta/witaj-albo-i-nie.md

Witaj. Albo i nie.

maj 17 12:38 | 1 min | autor: esej | #meta

Jeśli to czytasz, to znaczy że coś poszło zgodnie z planem. Tak, mnie też to zaskoczyło.

Strona jest online. Działa. Wchodzisz na nią z własnej woli, co już stawia cię w gronie osób o wątpliwym guście, ale za to z doskonałym wyczuciem czasu. Szanuję.

Tradycja każe, żeby pierwszy post był manifestem. Wizją. Listą filarów contentu. Mam to gdzieś — z manifestów żyją wyłącznie LinkedIn-influencerzy i sekty. Powiem prościej: nie wiem co tu będzie. Aplikacje? Może. Strony? Pewnie. Jakiś projekt który dziś wygląda jak Apollo 11, a za tydzień jak konstrukcja z patyków, którą siedmiolatek zostawił w lesie? Bardzo prawdopodobne.

Pewne jest jedno: będzie się działo. Coś tu wyląduje. Coś klikalnego, coś działającego, coś czego można dotknąć i powiedzieć „no kurde, fajne” albo „co to za syf” — obie reakcje są ważne, obie kolekcjonuję.

Czy internet potrzebuje kolejnego portfolio-bloga gościa, który uważa że robi „zajebiste projekty”? Nie. Ale internet też nie pytał czy potrzebuje NFT, a jakoś żyjemy dalej.

Więc witaj. Albo i nie. Tak czy inaczej — już tu jesteś.

Esej

P.S. Jeśli coś nie działa — to bug. Jeśli działa inaczej niż myślisz — to feature. Jeśli w ogóle nie możesz wejść na stronę — to znaczy że to czytasz z cache’a i wszechświat się śmieje.